Nie znoszę zimnych kąpieli. Jestem typowym zaprzeczeniem zaleceń dermatologa, bo uwielbiam oblewać się wodą na pograniczu wrzątku. W aktualnym mieszkaniu mamy bojler. Nie muszę Wam zdradzać jaka opanowuje mnie frustracja, kiedy jest poniżej 47 °C.

Nie wyobrażam sobie zatem, jak miałyby wyglądać przygotowania do morsowania w kafelkowej łazience. Miałabym ustawić zimną wodę pod plastikowym prysznicem i czekać na efekt WOW? W życiu. Zimna woda ma sens tylko w jednym, szczególnym przypadku – gdy spotykasz ją w naturalnym środowisku. W morzu, jeziorze, stawku. Wtedy jesteś jednością z naturą. Odżywasz. Czujesz, że możesz więcej. Jak tylko o tym myślę przechodzą mnie dreszcze. Nie dowiesz się, o czym mówię, dopóki nie spróbujesz.

Pomimo rezygnacji z czynnej służby, nieraz powtarzam Bartkowi, że harcerstwo (w konsorcjum z Mamą) nauczyło mnie wielu cennych umiejętności, które aktualnie wykorzystuję w pracy w Sportowej Inicjatywie. Bardzo ważnym i radosnym działaniem jest dla mnie organizacja obozów dla dzieci. No i ten wpis – osobisty, z mojego punktu widzenia – dedykuję wszystkim tym, którzy stają przed wyborem Organizatora Turystyki dla swoich pociech.

Po co te szopki?

Często napełniała Cię frustracja przeglądając Facebooka, gdzie kolejny raz widzisz wyszczerzonego ‚morsa’ ? I jeszcze jego gratulujący znajomi. Często zadawałeś sobie pytanie (głośno, czy w myślach), po co *** on to robi? Chyba dla tych lajków…

My lubimy morsować w nielicznym gronie. W żaden sposób nie ujmujemy prężnym grupom zrzeszonych Morsów (zarówno w Trójmieście, jak i na Warmii). Co więcej, z przyjemnością obserwujemy ich pozytywne inicjatywy i gorąco im kibicujemy. Jednak z wyboru zazwyczaj morsowaliśmy po tzn. godzinach szczytu. Decyzja o morsowaniu zapadała często wtedy, gdy czuliśmy spadek mocy. Jutro mamy naszą morsową imprezę – #inicjatywamorsuje. Może przewrotnie sami zapoczątkujemy zorganizowane morsowanie Sportowej Inicjatywy… Kto wie. Zanim jednak jutrzejsza chwila prawdy, zachęcamy Was do zapoznania się z naszą infografiką prezentującą zalety zimowych kąpieli.

Usprawiedliwienia?

Istnieją. Należą do nich:

Co zabrać?

Nie dolegają Tobie powyższe dolegliwości? Zatem, pozytywnie się nastaw, i zabierz ze sobą:

  • strój kąpielowy (najlepiej założony już na sobie);
  • buty do morsowania (buty kąpielowe lub trampki lub neoprenowe buty do nurkowania);
  • ciepłe rękawiczki;
  • ciepłe skarpetki;
  • kawałek podłogi (tzn. np. wycieraczka z samochodu, deska, karimata – coś na czym będzie można stanąć gołą stopą, podczas przebierania;
  • ręcznik + ew. szlafrok;
  • termos z gorącą herbatą.

Jak zacząć?

  • w morsowaniu, jak w tańcu, wypada być w parze. Albo w grupie. Po pierwsze, zawsze jest ktoś, kto może zrobić zdjęcie, a po drugie (najważniejsze) jest to o stokroć bezpieczniejsze.
  • rozpocznij od krótkiej rozgrzewki. Jak poczujesz uderzenie ciepła, to znak, że jesteś gotowy.
  • do wody wejdź powoli, ale zdecydowanie. (Wspominałam już, że morsowanie to stan umysłu, a nie ciała ;)).
  • na pierwszy raz w wodzie zostań nie dłużej niż 60 sekund. Możesz, ale nie musisz ponowić tej sesji leśnego SPA.
  • po wyjściu z wody osusz ciało jak najszybciej. W pierwszej kolejności zadbaj o ubranie ‚góry’.

Morsowanie dzieci

To indywidualna decyzja Rodziców. Wiele źródeł prezentuje odmienne stanowisku. Bezpieczna wydaje się być dolna granica 6 lat. Więcej na temat morsowania dzieci znajdziesz pod tym linkiem.

Do zobaczenia jutro.
 

projekt ue